Transwestyzm

1
Takie małe pytanko😁Z tego co wiem są dwie formy transwestytyzmu:transwestytyzm fetyszystyczny i podwójnej roli.Więc jeśli kiedy się przebieram za kobietę i czuję się kobietą ale przy okazji czuję się lekko podniecony to jakim jestem transwestytą?Wiem że to może być troszeczkę głupie ale zawsze się nad tym zastanawiałam.

Re: Transwestyzm

2
Ta klasyfikacja i terminologia są przestarzałe i współcześnie odrzucane przez transową społeczność, a za jej przykładem coraz rzadziej używane także w psychologii/medycynie.

"Lekkie podniecenie" w związku z odczuwaniem/obserwowaniem siebie w kobiecym wcieleniu jest częstym zjawiskiem i niezbyt skorelowanym z konkretną tożsamością czy klasyfikacją. Co więcej, "lekkie podniecenie" podczas np. patrzenia w lustro po tym jak wyjątkowo dobrze wyjdzie strój, fryzura czy makijaż, jest też stosunkowo częste u cis kobiet (dawniej nazywanych "biologicznymi" lub "genetycznymi"). Kobiety po prostu tak mają, że potrafią naprawdę się sobie podobać - i transek to również dotyczy.

W dzisiejszym transowym środowisku, co do zasady jesteś tym za kogo sama się uważasz. Sama decydujesz jakie "etykietki" do Ciebie pasują, o ile jakiekolwiek.

Mogę zapytać dlaczego poczułaś że potrzebujesz jasnego określenia "jakim jesteś transwestytą"?

Re: Transwestyzm

3
Olga pisze: 29 gru 2025, 17:16 Takie małe pytanko😁Z tego co wiem są dwie formy transwestytyzmu:transwestytyzm fetyszystyczny i podwójnej roli.Więc jeśli kiedy się przebieram za kobietę i czuję się kobietą ale przy okazji czuję się lekko podniecony to jakim jestem transwestytą?Wiem że to może być troszeczkę głupie ale zawsze się nad tym zastanawiałam.
Po pierwsze, to nazwy przestarzałe i poza niekórymi lekarzami nikt już dziś ich nie używa. Po drugie, nawet wtedy, gdy były używane, nie istniały "dwie formy transwestytyzmu", tylko istniała transwestytyczność i fetyszyzm transwestytyczny - to dwa odmienne zjawiska. Po trzecie nikt Ci nie powie, kim jesteś. Tylko Ty sama możesz określić siebie.
Make make-up not war

Re: Transwestyzm

4
Ania K pisze: 29 gru 2025, 17:32 Ta klasyfikacja i terminologia są przestarzałe i współcześnie odrzucane przez transową społeczność, a za jej przykładem coraz rzadziej używane także w psychologii/medycynie.

"Lekkie podniecenie" w związku z odczuwaniem/obserwowaniem siebie w kobiecym wcieleniu jest częstym zjawiskiem i niezbyt skorelowanym z konkretną tożsamością czy klasyfikacją. Co więcej, "lekkie podniecenie" podczas np. patrzenia w lustro po tym jak wyjątkowo dobrze wyjdzie strój, fryzura czy makijaż, jest też stosunkowo częste u cis kobiet (dawniej nazywanych "biologicznymi" lub "genetycznymi"). Kobiety po prostu tak mają, że potrafią naprawdę się sobie podobać - i transek to również dotyczy.

W dzisiejszym transowym środowisku, co do zasady jesteś tym za kogo sama się uważasz. Sama decydujesz jakie "etykietki" do Ciebie pasują, o ile jakiekolwiek.

Mogę zapytać dlaczego poczułaś że potrzebujesz jasnego określenia "jakim jesteś transwestytą"?
Tak po prostu ponieważ słyszałam o tych dwóch terminach i chciałam się dowiedzieć😁

Re: Transwestyzm

5
edyta pisze: 29 gru 2025, 17:41 Po pierwsze, to nazwy przestarzałe i poza niekórymi lekarzami nikt już dziś ich nie używa. Po drugie, nawet wtedy, gdy były używane, nie istniały "dwie formy transwestytyzmu", tylko istniała transwestytyczność i fetyszyzm transwestytyczny - to dwa odmienne zjawiska. Po trzecie nikt Ci nie powie, kim jesteś. Tylko Ty sama możesz określić siebie.
Dziękuję

Re: Transwestyzm

6
Olga zapoznaj się z tym:
https://genderdysphoria.fyi/en

Jest dostępne w języku polskim. Sporo czytania ale warto.
To mniej więcej aktualny stan wiedzy o trans. Najpewniej nie wszystko będzie do Ciebie pasować ale jestem pewna, że odnajdziesz elementy, które opisują to co czujesz. Myślę że lepiej zrozumiesz siebie dzięki temu.

Znajdziesz tam też pojęcie Female Embodient Fantasy - myślę że to właśnie to nazywasz "lekkim podniecrniem". To coś co wiele z nas odczuwa gdy jest en femme....

Re: Transwestyzm

7
To że się podkręcasz na swój widok w lustrze, to nic nie znaczy. To nawet całkiem normalne, chociaż na początku może być podejrzanie intensywne. Ja to uznałam za podświadome samozadowolenie. Z czasem przyzwyczaiłam się do tego widoku w lustrze i się uspokoiło. Pozostał tylko lepszy nastrój ;) A te staromodne określenia i szufladki to już przeżytek. Trans to spektrum, lub trójwymiarowa przestrzeń... Każda z nas w niej jest, w punkcie właściwym tylko dla siebie. Tak to widzę ;)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości