Jestem Inga, z okolic Trójmiasta.
Uwielbiam damską bieliznę — to coś, co po latach znowu do mnie wróciło.
Tym razem postanowiłam się ujawnić żonie… i ku mojej wielkiej radości, przyjęła to z pełnym zrozumieniem i wsparciem
Mamy razem sklep z bielizną, choć na co dzień prowadzi go głównie moja żona – jest brafitterką, więc naprawdę zna się na rzeczy.( Ja jestem od strony technicznej sklepu)
Szczerze mówiąc, mieć własny sklep z bielizną to dla mnie trochę jak wygrana w Totolotka
Jestem bardzo szczęśliwa, że tak to się ułożyło.
Początki moje były jak większość z Was. Wracało i znikało. Przez cały czas tłumilam to w sobie, aż do naszej rozmowy. Nieprawdopodobne jaką ulgę potrafiło to przynieść.
Cieszę się, że mogę tu być – mam nadzieję, że znajdę tu koleżanki i wiedzę
P.s.
Żonka zaprasza do naszego sklepu. Powiedziała, że doradzi, wymierzy. Taki to mój skarb
Pozdrawiam ciepło,
Inga