Miałem ostatnio kilka dni wolnego. Na ostatni dzień prognoza pogody zapowiadała ulewny deszcz i zimno jak na lipiec, bo miało być około 14 stopni. Zastanawiałem się co zrobić z takim dniem i nie chciało mi się spędzać go w domu. Rodzina i znajomi dzisiaj pracują więc ich nie odwiedzę, dlatego pozostaje mi spędzić czas samotnie... Podjąłem decyzję o wyjeździe do miasta na zakupy w hipermarketach i galeriach handlowych, tak by czas spędzić po dachem i nie moknąć chodząc w ulewnym deszczu.
To idealna okazja by ubrać się w kobiece ciuchy. Od rana jest zimno więc muszę ubrać się cieplej. Przeglądam swoje szafy i w ręce wpada mi czarna kurtka w stylu ramoneski. Dobra niech będzie ... Co do tego? Myślę o czarnej spódnicy... Przymierzam - tylko że spódnica jakoś nie zgrywa mi się wizualnie z kurtką. Próbuję połączyć kurtkę z czarną sukienką w kropki i na moje oko wyglądam całkiem fajnie. Do tego grafitowe rajstopy Calzedonia 40 den i męskie sneakersy. Dobra , pakuję ciuchy do torby jadę do miasta. Z domu wychodzę jako facet w męskich ciuchach. Najpierw jadę do Auchana. Obok jest kompleks hal targowych z wszelkim asortymentem . Od żywności po odzież i biżuterię. Na parkingu w samochodzie zakładam sukienkę, kurtkę i krótka perukę na głowę. Makijażu żadnego nie robię bo i po co... Ktoś spostrzegawczy na mieście i tak się zorientuje, że jestem facetem choćby na podstawie mojej męskiej budowy ciała. Dobra wychodzę. Najpierw idę na hale targowe. Podchodzę do stoiska z biżuterią i oglądam kolczyki. Panią obsługującą na tym stoisku pamiętam z widzenia, bo kiedyś już u niej kupowałem właśnie kolczyki i pani przerabiała mi je na klipsy. Wybrałem dla siebie kolczyki z wisiorkami w kształcie łezki, pani szybko przerobiła mi je na klipsy. Potem postawiła lustro na ladzie i poprosiła bym przymierzył sobie te klipsy. Podczas króciutkiej rozmowy pani stwierdziła, że mnie pamięta z poprzednich zakupów. Powiedziałem pani miły komplement na pożegnanie i poszedłem dalej.
Potem poszedłem na stoiska z damskimi ciuchami. Na jednym z nich dopadła mnie pani, zdjęła z wieszaka lniany komplecik z długimi spodniami i zaczęła zachwalać że super na lato ,że świetnie się nosi. Powiedziała mi : "Niech sobie pani zamierzy , wypróbuje..." . Ja osaczony natrętną sprzedawczynią grzecznie podziękowałem i wyszedłem.
Potem zacząłem oglądać torebki damskie. Tutaj bardzo miła pani zachęca mnie do przymiarki torebek. Mówię że tylko oglądam, bo torebkę niedawno sobie kupiłem , ale pani nalega bym jakąś wybrał, wypróbował i założył na ramię przed lustrem mówiąc że mi dopasuje paski... W sumie zainteresowałem się damskim plecaczkiem. Pani wyregulowała i dopasowała mi paski plecaka, ja założyłem go na plecy i stojąc przed lustrem wspólnie doszliśmy do wniosku, że pasuje do mojej czarnej skórzanej kurtki.
I tak mijał mi czas a ja chodziłem od sklepiku do sklepiku. Z czasem zauważyłem, że baby sprzedające na stoiskach zaczynają mi się dyskretnie przyglądać. Część sprzedawców rozpoznała we mnie chłopa. Ja się tym nie przejąłem zbytnio. Mało mnie to obchodziło co kto myśli o moim ubiorze. W końcu dochodzą do mnie pierwsze komentarze i słyszę : Patrz - facet przebrany za kobietę.... Oglądam się za siebie i widzę jak dwie panie na mięsnym stoją jak wryte i gapią się na mnie z rozdziawionymi ustami. Spojrzałem nieco dłużej na oniemiałe kobiety , ładnie się do nich uśmiechnąłem i poszedłem w swoją stronę.
Potem poszedłem na zakupy do Auchana....
CDN....
Re: Moniśka na zakupach.
2Jestem w Auchanie. Po kilku minutach podchodzi do mnie jakiś młody chłopak , mówi że jest bezdomny i głodny. Prosi mnie o zakup jedzenia. Mówię że nie mam czasu i dałem mu drobne pieniądze by sam sobie coś kupił. Chłopak się ucieszył i powiedział : " Ale pani świetnie wygląda.... Normalnie jak dziewczyna Bonda! "
Ja mu odpowiedziałem: "Dziękuję kolego , ale roboty sobie poszukaj a nie żebraj po ludziach".
Potem idę pasażem w kierunku ubikacji. Za mną idzie pani z małą córeczką. Wchodzę do kibelka damskiego i zamykam się w kabinie. Zaraz za mną wchodzi ktoś jeszcze i zamyka się w kabinie obok. Po chwili w sąsiedniej kabinie słyszę jak mała dziewczynka mówi do swojej mamy : Mamo a pan był dziewczynką? i powtarza w kółko : "a pan był dziewczynką?" . Na to nieco zirytowana mama odpowiedziała córce: "DOBRA DOBRA, siadaj i sikaj"
Jak się okazało do kibla weszła pani z córką, które szły zaraz za mną i jak widać córka rozpoznała we mnie faceta. U swojej mamy szukała odpowiedzi dlaczego ubieram się jak kobieta...
CDN.....
Ja mu odpowiedziałem: "Dziękuję kolego , ale roboty sobie poszukaj a nie żebraj po ludziach".
Potem idę pasażem w kierunku ubikacji. Za mną idzie pani z małą córeczką. Wchodzę do kibelka damskiego i zamykam się w kabinie. Zaraz za mną wchodzi ktoś jeszcze i zamyka się w kabinie obok. Po chwili w sąsiedniej kabinie słyszę jak mała dziewczynka mówi do swojej mamy : Mamo a pan był dziewczynką? i powtarza w kółko : "a pan był dziewczynką?" . Na to nieco zirytowana mama odpowiedziała córce: "DOBRA DOBRA, siadaj i sikaj"
Jak się okazało do kibla weszła pani z córką, które szły zaraz za mną i jak widać córka rozpoznała we mnie faceta. U swojej mamy szukała odpowiedzi dlaczego ubieram się jak kobieta...
CDN.....
Re: Moniśka na zakupach.
3Dawaj, dawaj fajnie się czyta Twoje historieMonika1972 pisze: 11 lip 2025, 16:37 Miałem ostatnio kilka dni wolnego. Na ostatni dzień prognoza pogody zapowiadała ulewny deszcz i zimno jak na lipiec, bo miało być około 14 stopni. Zastanawiałem się co zrobić z takim dniem i nie chciało mi się spędzać go w domu. Rodzina i znajomi dzisiaj pracują więc ich nie odwiedzę, dlatego pozostaje mi spędzić czas samotnie... Podjąłem decyzję o wyjeździe do miasta na zakupy w hipermarketach i galeriach handlowych, tak by czas spędzić po dachem i nie moknąć chodząc w ulewnym deszczu.
To idealna okazja by ubrać się w kobiece ciuchy. Od rana jest zimno więc muszę ubrać się cieplej. Przeglądam swoje szafy i w ręce wpada mi czarna kurtka w stylu ramoneski. Dobra niech będzie ... Co do tego? Myślę o czarnej spódnicy... Przymierzam - tylko że spódnica jakoś nie zgrywa mi się wizualnie z kurtką. Próbuję połączyć kurtkę z czarną sukienką w kropki i na moje oko wyglądam całkiem fajnie. Do tego grafitowe rajstopy Calzedonia 40 den i męskie sneakersy. Dobra , pakuję ciuchy do torby jadę do miasta. Z domu wychodzę jako facet w męskich ciuchach. Najpierw jadę do Auchana. Obok jest kompleks hal targowych z wszelkim asortymentem . Od żywności po odzież i biżuterię. Na parkingu w samochodzie zakładam sukienkę, kurtkę i krótka perukę na głowę. Makijażu żadnego nie robię bo i po co... Ktoś spostrzegawczy na mieście i tak się zorientuje, że jestem facetem choćby na podstawie mojej męskiej budowy ciała. Dobra wychodzę. Najpierw idę na hale targowe. Podchodzę do stoiska z biżuterią i oglądam kolczyki. Panią obsługującą na tym stoisku pamiętam z widzenia, bo kiedyś już u niej kupowałem właśnie kolczyki i pani przerabiała mi je na klipsy. Wybrałem dla siebie kolczyki z wisiorkami w kształcie łezki, pani szybko przerobiła mi je na klipsy. Potem postawiła lustro na ladzie i poprosiła bym przymierzył sobie te klipsy. Podczas króciutkiej rozmowy pani stwierdziła, że mnie pamięta z poprzednich zakupów. Powiedziałem pani miły komplement na pożegnanie i poszedłem dalej.
Potem poszedłem na stoiska z damskimi ciuchami. Na jednym z nich dopadła mnie pani, zdjęła z wieszaka lniany komplecik z długimi spodniami i zaczęła zachwalać że super na lato ,że świetnie się nosi. Powiedziała mi : "Niech sobie pani zamierzy , wypróbuje..." . Ja osaczony natrętną sprzedawczynią grzecznie podziękowałem i wyszedłem.
Potem zacząłem oglądać torebki damskie. Tutaj bardzo miła pani zachęca mnie do przymiarki torebek. Mówię że tylko oglądam, bo torebkę niedawno sobie kupiłem , ale pani nalega bym jakąś wybrał, wypróbował i założył na ramię przed lustrem mówiąc że mi dopasuje paski... W sumie zainteresowałem się damskim plecaczkiem. Pani wyregulowała i dopasowała mi paski plecaka, ja założyłem go na plecy i stojąc przed lustrem wspólnie doszliśmy do wniosku, że pasuje do mojej czarnej skórzanej kurtki.
I tak mijał mi czas a ja chodziłem od sklepiku do sklepiku. Z czasem zauważyłem, że baby sprzedające na stoiskach zaczynają mi się dyskretnie przyglądać. Część sprzedawców rozpoznała we mnie chłopa. Ja się tym nie przejąłem zbytnio. Mało mnie to obchodziło co kto myśli o moim ubiorze. W końcu dochodzą do mnie pierwsze komentarze i słyszę : Patrz - facet przebrany za kobietę.... Oglądam się za siebie i widzę jak dwie panie na mięsnym stoją jak wryte i gapią się na mnie z rozdziawionymi ustami. Spojrzałem nieco dłużej na oniemiałe kobiety , ładnie się do nich uśmiechnąłem i poszedłem w swoją stronę.
Potem poszedłem na zakupy do Auchana....
CDN....