Seksowne (lub nie) jest nie to, co twierdzisz, że jest (lub nie), tylko to, co ktoś uważa za seksowne, co mu się podoba, co go podnieca. Zależy też, kto to zakłada i jak to nosi. Nie istnieje żaden obiektywny wyznacznik tego, co jest seksowne. Dla Ciebie seksowna jest lycra i lateks, dla kogoś innego będzie to zaprzeczenie seksowności. Ktoś inny będzie wolał koroneczki i falbaneczki rodem z lupanaru - jak to ujęła Aśka - a kto inny będzie rzygał na samą myśl o takim czymś. Dla jeszcze innych seksowne będą luźne jeansy i za duże swetry, dla innego - obcisłe jeansy itd, itp. Podobnie zresztą jest z butami: dla jednych warunkiem seksowności są obcasy, możliwie najwyższe, dla innych seksowne są gumiaki. O seksowności czegoś nie decyduje Twoje subiektywne zdanie, tylko odbiór tego czegoś przez adresata.Lycralover pisze: 15 gru 2025, 16:23 Wyłożyłaś Aniu temat "w punkt". Jeśli się człowiek przebiera okazjonalnie, to chce wyglądać ekstra kobieco. Przy okazji mnie nie interesują koronki, tiule i zwiewne sukienki. Lubię obcisłe ubrania eksponujące sylwetkę. Nie widzę sensu w ubieraniu luźnych jeansów i za dużych swetrów. To nie jest sexi.
Re: Odczucia jakich doświadczamy będąc kobietą
11Make make-up not war